Codziennik Muzealny - Kolej w Ciechanowcu (cz. 1)

Czwartek
23
Kwiecień
2020

Trudno jest prowadzić kwerendy archiwalne nie wychodząc z domu, nie mając dostępu do archiwów i bibliotek. Jednak dzięki Internetowi nie jest to całkowicie niemożliwe. Biblioteki cyfrowe umieszczają na swoich stronach coraz więcej archiwalnych wydawnictw. Skrzętnie korzystają z tego mniej lub bardziej profesjonalni badacze przeszłości. Dotyczy to także regionalistów, którzy np. na łamach archiwalnej pracy mogą znaleźć wiele ciekawych informacji, dotyczących nawet najmniejszych miejscowości. Pracownicy Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu również z tego korzystają. Dowodem tego niech będzie poniższy tekst na temat mało znanych projektów budowy linii kolejowej biegnącej przez nasze miasto.

Zamierzenia jej budowy, wysuwane przez władze rosyjskie, pojawiły się na początku drugiej dekady XX w. W „Gazecie Świątecznej” z 26 lutego 1911 roku znalazła się wzmianka na ten temat:

Zamierzone koleje. Na kolejach żelaznych należących do rządu nagromadziło się bardzo dużo starych kolein żelaznych, zużytych nieco lub przestarzałej budowy wozów kolejowych, parowozów i tym podobnych rzeczy. Wszystko to zabiera bez żadnego pożytku miejsce po składach i stacjach, lub sprzedawane bywa za bezcen. Otóż urząd ministra od dróg zamierzył teraz spożytkować te wszystkie rzeczy i przybory wycofane z użycia na kolejach rządowych na budowę bocznych, niedużych kolej dojazdowych do dróg żelaznych już istniejących. Na takich bocznych kolejach ruch pociągów może być niewielki i powolniejszy, więc mogą jeszcze przydać się na nich i koleiny używane, i dawne parowozy, i wozy mniej wygodne do jazdy. Powziąwszy taki zamiar, urząd ministra od dróg rozpoczął badania, gdzie budowa takich kolei bocznych jest najpotrzebniejsza i najlepiej opłaci się rządowi. Między innymi urzędy zapytywały w tej sprawie i naszych rolników, którzy też po narodzie w jednym z wydziałów głównego Towarzystwa rolniczego zawiadomili rząd, że najporządniejszą byłaby obecnie budowa następujących kolei bocznych: (…) z Czyżewa przez Ciechanowiec do Brańska.

Gdyby tylko te koleje zostały w krótkim czasie zbudowane, byłoby to wielką rzeczą dla naszego kraju, bo we wszystkich tych okolicach, przez które by one przeszły; polepszyłby się znacznie byt całej ludności i prędzej zwiększyłaby się oświata.

("Gazeta Świąteczna" 1911 nr 1569, s. 2)
strona 2 Gazety Świątecznej-> https://polona.pl/item/gazeta-swiateczna-r-31-nr-1569-26-lutego-1911,MjYwNzg1NTk/1/#info:metadata

Powyższe plany pozostały jedynie w sferze zamierzeń, a projekt budowy linii kolejowej pojawił się dopiero w drugiej połowie lat dwudziestych XX w. Inicjatywę tą podjęli okoliczni ziemianie, wielu mieszkańców miasta i okolic, którzy upatrywali w jej budowie licznych korzyści. Co ważne udało się im pozyskać lokalnych oficjeli. W 1927 roku „Kurier Warszawski” donosił o konferencji w sprawie budowy wąskotorówki łączącej Ciechanowiec z Łomżą, zorganizowanej przez władze powiatu wysokomazowieckiego. Głównym pomysłodawcą owej linii kolejowej, ostatecznie mającej łączyć Siemiatycze –Ciechanowiec – Szepietowo - Wysokie Mazowieckie był Kazimierz Rogoyski. W 1929 roku przedstawił projekt Ignacemu Mościckiemu, jednak z uwagi na złą sytuację ekonomiczną państwa tory nigdy nie zostały położone.

(O. Tomaszewska, Kolejka wąskotorowa: Siemiatycze – Ciechanowiec – Szepietowo – Wysokie Mazowieckie.http://www.ciechanowiec.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1749 (korzystano dnia 8.02.2019 r.)

Eryk Kotkowicz, adiunkt w Dziale Historycznym


Dokument z domowego archiwum Rodziny Kryńskich z Radziszewa-Sobiechowa