Codziennik Muzealny - Zabawy dziecięce

Wtorek
28
Kwiecień
2020

Dział Budownictwa Wiejskiego tym razem pedagogicznie i zupełnie z innej beczki. Ponieważ nasze pociechy i my w obecnych czasach musimy sobie jakoś zagospodarowywać czas polecam dawne zabawy z dziećmi spisane i opublikowane na przełomie XIX i XX wieku.

SPOSOBY ZABAWIANIA DZIECI. Jadwiga Milewska

Nauka czytania, rachunki, pacierz, kazania.

  1. A, be, ce-chleba chce; syra nie porzucę, bo sie dobrze uce.

  2. A, be, ab-babę złap! E, be, eb-babę w łeb! I, be, ib-daj ji chlib! O, be, ob-babę chop! (chopnąć=uderzyć). U, be, ub-babę skub! I, ce, ic-chlib ji zjidz!

  3. Be, a, ba-sła baba. Be, y, by -na grzyby. Es, a, sa-do łasa. Ha, u, hu-w kożuchu. E, cie, pe, cie -gdzie idziecie? El, e, me le -na wesele.

  4. Jeden-zieden; dwa-drwa; trzy-drwi; śtyry- wyry; pięć -skręć; seść-zjeść; sidem - dzidem; osiem - krosiem; dziewięć- niewięć; dziesięć -dość.

  5. To jeden, to drugi; to krótki, to długi; to krzywy, to prosty; to piąty, to sosty.

  6. Baza-dwaza; tryźdy - wyźdy; piędziu-lędziu; sekma- dekma; dziwulija-dziks.

  7. Sześć i sześć, to szesnaście, a sześć i sześć i esce raz sześć, to sześćdziesiąt i sześć.

  8. Cia-pu, cia-pu, sie-ki-rec-ka! wy-ciu-pa-ła pię-tna-ście; eźli państwo nie wierzacie, porachować kaźcie! Przy każdej zgłosce uderza się ostrym narzędziem lub kredą w stół, aby został znak, a po tym słuchacze rachują te znaki.)

„Wisła”, Miesięcznik z rysunkami poświęcony Krajoznawstwu i Ludoznawstwu, Tom XVII. 1903. Zeszyt 2. str. 37.

ZABAWY I GRY W MASIACH (POW. BIAŁOSTOCKI). Aleksandra Rumelówna

I. „Pokomorne". Stawiają trzy stołki, na których dzieci siadają. Czwarte podchodzi do jednego z siedzących i pyta: "Przyjmiecie mnie w pokomorne?- "Tam sie sykujo." -Wszystkie dzieci zrywają się z miejsc, starając się zająć wolny stołek; kto zostanie bez miejsca, z kolei idzie prosić o przyjęcie na "pokomorne."

II. „Kruk”. Kruk ma przy sobie dzieci; zjawia się nieprzyjaciel i chce je porywać. Kruk staje na przodzie, wszystkie dzieci za nim, trzymając się "jeno jenego" z tylu, za pasek lub za spódnicę. Nieprzyjaciel mówi do kruka: "Ja twoje dzieci zjem!" - "A ja ci nie dam!"- odpowiada kruk, rozstawia ręce i, rzucając się w różne strony, zasłania sobą dzieci. Schwytawszy kogoś "z ogona, „ nieprzyjaciel zabiera go i stawia osobno, a gdy już wszystkich pozabiera, dzieci rzucają się na kruka i przepędzają za to, ze nie umiał dobrze bronić.

III. „Zając”. Zbierają się dzieci i mówią: "Zaczniemy zająca ganiać!" Siadają, tworząc koło, a jedno siada w środku. Każdy z koła kładzie palec wskazujący na kolana siedzącego w środku, ten dotyka z kolei palców każdego, mówiąc: "A i on, Fabi-jon, paśli konie na wygonie, na zielonej łące; zebrało się i zysło się trzy kuśty-zające. Figlas, miglas-stara baba posła za piec spać." Na kogo wypadnie wyraz "spać, „ ten powinien kogoś złapać, bo wszyscy się zrywają z miejsc i uciekają w różne strony. Złapany idzie do środka.

IV. „Bąk”. Chłopcy siadają dokoła jednego i mówią: "Bąku, myj się i pacierz mów!" - Siedzący w środku nabiera piasku w garści i "myje twarz, „ to jest zmrużą oczy i zasłania twarz rękoma. Wszyscy się zrywają i uciekają, łapią jeden drugiego, łącząc się w pary. Kto zostanie bez pary, będzie bąkiem i wchodzi do koła.

V. „Rzepka”. Dzieci siadają jedno za drugim, wyciągając i rozstawiając nogi; jeden z uczestników zabawy pozostaje, aby rwać rzepkę; podchodzi do siedzącego na przodzie, najstarszego, i mówi: "Pozwólcie mi rzepkę wyrwać." -"Pozwalamy, ale płot zagrodźcie!"
Idzie tedy proszący aż do ostatniego, bierze go za rękę i ciągnie; ten stara się nie dać, trzyma się mocno, dzieci go też przytrzymują, ale gdy zostanie wyciągniętym, idzie na stronę, jako wyrwaną rzepkę na stronę się odrzuca. W ten sam sposób wyrywa się inne rzepki.

„Wisła”, Miesięcznik z rysunkami poświęcony Krajoznawstwu i Ludoznawstwu, Tom XVII. 1903. Zeszyt 3. str. 354.

Opracował Edwin Wilbik
Kierownik działu Budownictwa Wiejskiego