Niecodziennik Muzealny - Hortus siccus, czyli suchy ogród

Środa
02
Grudzień
2020

Dawno temu, bo gdzieś około roku 1544, pewien włoski uczony botanik, profesor na Uniwersytecie Bolońskim, niejaki Luca Ghini (1490-1556) stworzył pierwszy na świecie zielnik. Profesor Ghini zasuszył zerwane rośliny pomiędzy kawałkami papieru, a następnie nakleił je na tekturowy arkusz. Jego wynalazek może i nie zrewolucjonizował botaniki, ale niewątpliwie dał kolejnym pokoleniom badaczy solidne narzędzie służące do zgłębiania i rozwoju tej dziedziny wiedzy. Być może już wtedy w ramach „praktyk” zadawał swoim studentom wykonywanie zielników, bo okazuje się, że najstarszy zachowany do dziś okaz zielnikowy wykonał uczeń Ghiniego, niezwykle utalentowany artystycznie botanik, Gherardo Cibo (1512-1600). Zielnik ten jest przechowywany w Biblioteca Angelica w Rzymie i stanowi zabytek o ogromnej wartości zarówno botanicznej, jak i historycznej.

Zbiory zielnikowe nazywano początkowo suchymi ogrodami (hortus siccus), martwymi ogrodami (hortus mortus) lub nawet ogrodami zimowymi (hortus hemalis), gdyż można w nich było oglądać „kwitnące” rośliny niezależnie od pory roku. Wkrótce zaczęły też powstawać całe obszerne dzieła traktujące o tym, jak prawidłowo wykonać zielnik. Co najbardziej zaskakujące, technika sporządzania herbariów była na tyle prosta i doskonała, że zasadniczo nie zmieniła się do dziś. Ogromnym entuzjastą zielnikowania był sam wielki Karol Linneusz (1707-1778). Słynny przyrodnik pisał w swoim dziele „Philosophia botanica”: Zielnik przewyższa każdą ilustrację. Niezbędny każdemu botanikowi. Dawni profesjonalni floryści wyruszali w teren zaopatrzeni w sprzęt zwany botanizerką. Był to specjalny blaszany pojemnik, czasami wyścielony wewnątrz mchem, który służył do transportu zebranych okazów – miał zapobiegać ich zniszczeniu i nadmiernemu więdnięciu. Nasz patron - ksiądz Krzysztof Kluk, także tworzył kolekcje zielnikowe i to z wielką pasją i zaangażowaniem. W jego biografii spisanej przez ks. Szymona Bielskiego, znajdziemy zapis; „ile razy dokąd jechał, wysiadał z pojazdu i nowo postrzeżone ziółka do schowania zrywał”. Widać z tego, że zielnik rzeczywiście stał się ważnym aspektem pracy przyrodników, szczególnie tych, których sercom bliska była botanika systematyczna.

Zbiory zielnikowe spełniają ważną rolę we współczesnej nauce. Umożliwiają prowadzenie wszechstronnych badań nad roślinami: ich morfologią, rozmieszczeniem geograficznym, różnorodnością szaty roślinnej, mogą nawet stanowić przyczynek do badań etnograficznych lub etnobotanicznych (jeśli zawierają nazwy ludowe roślin lub notki dotyczące ich tradycyjnego użycia np. w lecznictwie). Obecnie są także wykorzystywane w sposób, jaki dawnym przyrodnikom nawet się nie śnił – z alegatów (czyli pojedynczych okazów zielnikowych) izoluje się DNA, co umożliwia następnie prowadzenie badań taksonomicznych przy użyciu najnowocześniejszych metod biologii molekularnej. Ale herbaria – szczególnie te najstarsze, są także świadectwem rozwoju wiedzy botanicznej, mówią wiele o historii botaniki oraz o samych botanikach. Nic dziwnego, że wiekowe zielniki stanowią „łakomy kąsek” także dla muzeów, szczególnie tych przyrodniczych.

Zielniki są muzealiami arcyciekawymi, zarówno pod kątem przyrodniczym, historycznym, jak i artystycznym. Jednocześnie są jednak jednymi z najbardziej wymagających eksponatów. Ze względu na swój specyficzny charakter nastręczają wiele trudności związanych z ich prawidłowym przechowywaniem, zabezpieczeniem i eksponowaniem. Rośliny, naturalne kleje zastosowane do ich osadzenia, o papierze już nie wspominając, są przysmakiem wielu gatunków owadów – szkodników, z wielce żarłocznym żywikiem chlebowcem na czele. Ze względu na kruchość zasuszonych roślin zielniki stanowią też duże wyzwanie konserwatorskie. O wszystkich tych problemach mamy okazję przekonać się na własnej skórze – w zbiorach Muzeum znajduje się kilka zielników, wśród których najcenniejsze są dwa herbarze XIX-wieczne, pozostające pod opieką Działu Tradycji Zielarskich.

Sporządzanie zielników jest jedną z najskuteczniejszych, a zarazem chyba najciekawszych form nauki botaniki systematycznej. Wyjście w teren, wyszukanie interesującego okazu, praca z nim i jego oznaczenie, to dla miłośników roślin zadanie o tyle pouczające, co i przyjemne. Ogólne zasady zielnikowania są raczej wszystkim dobrze znane; wykonanie zielnika nie nastręcza też większych trudności (a o tym jak pracować z wyjątkowo „opornymi” okazami, które na przykład nie chcą się ładnie zasuszyć, można dowiedzieć się z publikacji poświęconych temu tematowi). Oczywiście można także tworzyć artystyczne formy zielników, które służą głównie utrwaleniu piękna przyrody.

Na zamieszczonych fotografiach mogą Państwo zobaczyć zabytkowe, XIX-wieczne zielniki ze zbiorów Działu Tradycji Zielarskich naszego muzeum. Warto zwrócić uwagę na zbawienny wpływ konserwacji na stan zachowania jednego z nich.

tekst: Kustosz Dorota Gnatowska, kierownik działu Tradycji Zielarskich


„Zielnik przewyższa każdą ilustrację. Niezbędny każdemu botanikowi” (K. Linneusz)
fot. Tomasz Ołdakowski


Zabytkowy zielnik ze zbioru Działu Tradycji Zielarskich (nr. inw. H/VIII/554)
fot. Artur Warchala


Jedna z kart zielnika z zachowanymi okazami roślin, podpisanymi w języku polskim i łacińskim
fot. Artur Warchala


Zbawienny wpływ konserwacji na stan zachowania eksponatu – na fotografii widzimy stan wyjściowy i po wykonanych zabiegach konserwatorskich (ta sama karta)
fot. Dorota Gnatowska


Zabytkowy zielnik z 1888 roku (nr. inw. VIII/197). Ten herbarz ma formę albumu, zawiera ponad 300 kart z naklejonymi okazami zielnikowymi.
fot. Artur Warchala


Jedna ze stron zielnika z 1888 r. Widoczne opisy, w tym polska i łacińska nazwa rośliny.
fot. Artur Warchala


Warsztaty muzealne z dziedziny tradycji zielarskich "Zielnik młodego botanika", fot. Paweł Górkowski


Warsztaty muzealne z dziedziny tradycji zielarskich "Zielnik młodego botanika", fot. Paweł Górkowski


Warsztaty muzealne z dziedziny tradycji zielarskich "Zielnik młodego botanika", fot. Paweł Górkowski


Warsztaty muzealne z dziedziny tradycji zielarskich "Zielnik młodego botanika", fot. Paweł Górkowski


Warsztaty muzealne z dziedziny tradycji zielarskich "Zielnik młodego botanika", fot. Paweł Górkowski


Warsztaty muzealne z dziedziny tradycji zielarskich "Zielnik młodego botanika", fot. Paweł Górkowski