Niecodziennik Muzealny - Kiedy zakwitną dzikie bzy

Вторник
16
Июнь
2020

Kiedy zakwita dziki bez czarny jest to znak, że nadeszła kolejna fenologiczna pora roku – wczesne lato. Krzewy bzu czarnego są wszystkim doskonale znane, ponieważ gatunek ten występuje powszechnie w całej Polsce. Rośnie w lasach, zaroślach, parkach, a także w pobliżu domostw. Od wieków jest rośliną bliską człowiekowi, obecną w wielu wierzeniach i tradycjach, wykorzystywaną w ziołolecznictwie i gospodarstwie domowym.

Nasi przodkowie uważali, że dziki bez, zwany też bzowiną, posiada wiele cudownych i magicznych właściwości. Rosnący w pobliżu domu krzew miał zapewnić gospodarzom zdrowie i pomyślność, wierzono bowiem, że zamieszkują w nim opiekuńcze duchy. Z tego też powodu bez pozostawał w niektórych regionach w takim poważaniu, że przechodząc nieopodal zdejmowano przed nim nakrycia głowy. Na wsiach kresowych wierzono, że na tego, kto zniszczy krzew bzu czeka śmierć, a w najlepszym przypadku odpokutuje za ten czyn długotrwałymi i bolesnymi kurczami rąk i nóg. Przed zerwaniem gałązek, kwiatów lub owoców należało wcześniej (najlepiej na kolanach) wyjawić duchom swój zamiar, a po zbiorze pozostawić w podziękowaniu symboliczną monetę. Taka „ofiara” opłacała się, ponieważ noszenie czarnego bzu przy ciele miało zapewnić powodzenie i szczęście, a nawet oddalić pokusę zdrady małżeńskiej. Rośliny tej używano także w obrzędach pogrzebowych. Pod krzakiem wylewano wodę po umyciu zmarłej osoby, a członkowie jej rodziny nie mogli zbliżać się do tego miejsca aż do zakończenia żałoby. Z okorowanych pędów bzu wykonywano też szkielet wieńców pogrzebowych. Nigdy nie używano drzewa bzowego do palenia w piecu, gdyż miało to powodować wystąpienie parchów u osób grzejących się przy takim ogniu. Z gałązek natomiast chętnie wyrabiano fujarki i flety, owoce zaś były używane do barwienia tkanin, a nawet – jak podaje Syreniusz – do farbowania włosów. Dziki bez znany był jednak przede wszystkim jako cenna roślina lecznicza. Nazywano go „bzem aptecznym”. W medycynie ludowej używano wszystkich części tej rośliny. Kora, w zależności od sposobu pozyskiwania „sprawiała womity” (jeśli była skrobana z dołu do góry) lub działała przeczyszczająco (jeśli była skrobana z góry do dołu). Z kwiatów robiono poduszeczki rozgrzewające na bóle brzucha, uszu i dolegliwości reumatyczne, z owoców – soki, marmolady i wina, używane w grypie i przeziębieniach. Ze świeżych liści sporządzano maści i plastry, korzeń gotowany w winie stanowił remedium na ukąszenie węża. Ksiądz Kluk w „Dykcyonarzu roślinnym” na temat bzu dzikiego pisał: „Kwiaty i Powidła z Jagod, tak są użytecznym lekarstwem, że każdy Dom powinienby się w one opatrywać”. Obecnie nadal z powodzeniem możemy leczyć się przy użyciu surowców pochodzących z bzu czarnego. Szczególnie cenne są kwiaty (Sambuci flos) i owoce (Sambuci fructus). Kwiatostany zbiera się w czerwcu i suszy rozłożone cienką warstwą w miejscach zacienionych i przewiewnych. Po wysuszeniu baldachy ociera się przez sita i odrzuca szypułki. Owoce pozyskuje się w sierpniu, kiedy są lśniące i dojrzałe. Ścina się całe owocostany, a po ich wysuszeniu owoce oddziela od szypułek. Przygotowując domowe leki z bzu czarnego należy pamiętać, że w świeżych kwiatach i niedojrzałych owocach występuje toksyczna sambunigryna, której spożycie prowadzi do poważnych zatruć. Obróbka termiczna – gotowanie, smażenie, a także suszenie powoduje rozkład szkodliwych związków i pozbawia bzu właściwości toksycznych.

Kwiaty używane są najczęściej jako środek napotny, moczopędny oraz do płukania jamy ustnej i gardła. Preparaty z owoców podaje się w celu odtrucia i usunięcia z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii. Stosowane są także jako wspomagający środek przeciwbólowy w rwie kulszowej. Owoce bzu wykazują łagodne działanie przeczyszczające. Zarówno z kwiatów, jak i owoców można sporządzać soki, syropy i inne przetwory, które w zamkniętych słojach przechowamy przez cały rok. Wspaniałą, aromatyczną i zdrową przekąskę uzyskamy smażąc kwiaty bzowiny w cieście naleśnikowym.

W „Dykcyonarzu roślinnym” znajdziemy jeszcze inne, ciekawe zastosowanie bzu czarnego: „Wodą w którey liście bzowe gotowane były, można wygubić gąsienice na kapustach i meszki na różnych roślinach”. Warto wypróbować ten ekologiczny sposób walki ze szkodnikami w naszych ogrodach. Naparem ze świeżych liści można także smarować się w celu ochrony przed komarami. Krzaki czarnego bzu posadzone przy kompostownikach mają wspomagać proces kompostowania. Nie zapominajmy także o tym, że owoce czarnego bzu są przysmakiem ptaków. Sadząc bez w naszym ogrodzie (a mamy obecnie do wyboru także wiele ciekawych odmian o ozdobnych liściach) zwabimy do niego tych miłych gości, dostarczając im cennego pożywienia późnym latem i jesienią.

Jesienią i zimą na starych, zmurszałych pniach czarnego bzu można spotkać bardzo ciekawy gatunek grzyba. Jest to uszak bzowy. Ten wdzięczny grzybek swoją nazwę zawdzięcza podobieństwu do małżowiny usznej. Dawniej nazywany był uchem judaszowym w związku z tradycyjnymi przekazami, które głoszą, iż Judasz powiesił się na czarnym bzie.

Dziki bez czarny – gatunek bardzo pospolity, być może warto bardziej docenić jego liczne zalety. Postarajmy się nie przegapić momentu, kiedy kwiaty będą w pełnym rozkwicie, gotowe do zbioru, aby zaopatrzyć naszą domową apteczkę w ten cenny surowiec. Dodatkowo będzie to okazja do spędzenia czasu na łonie przyrody, co samo w sobie jest doskonałym sposobem na poprawę zdrowia i samopoczucia ;)

Postscriptum. W Polsce oprócz bzu czarnego występują dziko jeszcze dwa inne gatunki bzów: podobny do niego lecz spotykany gł. na południu Polski bez hebd oraz bez koralowy, zwracający uwagę pięknymi jaskrawoczerwonymi owocami. Należy pamiętać, że te dwa gatunki dzikich bzów są trujące.

Syrop z kwiatów czarnego bzu
20-40 baldachów, 1 kg cukru, sok z cytryny, 1l wody
Zagotować wodę z cukrem, dodać sok z cytryny. Wrzątkiem zalać kwiaty (baldachy muszą być zakryte syropem). Przykryć i odstawić na 2-4 dni, raz dziennie delikatnie zamieszać. Gotowy syrop przecedzić, rozlać do słoiczków lub butelek i zapasteryzować. Syrop z kwiatów bzu stanowi doskonały środek wzmacniający, bogaty we flawonoidy, witaminy i potas. Jest znakomity na kaszel (działa wykrztuśnie), wzmacnia organizm i reguluje przemianę materii.

tekst: Kustosz Dorota Gnatowska, kierownik działu Tradycji Zielarskich
fot. A. Chmiel, D. Gnatowska, A. Warchala