Niecodziennik Muzealny - Owoce spod śniegu

Пятница
08
Январь
2021

W strefie klimatu umiarkowanego i chłodnego spotykamy wiele gatunków roślin – drzew i krzewów, których kolorowe owoce utrzymują się na gałązkach jeszcze długo po tym, jak opadną liście. Te dzikie owoce stanowią łakomy kąsek dla ptaków, które chętnie objadają się nimi kiedy nastają jesienne szarugi i zimowe chłody. Większość z tych „darów natury” jest pożyteczna (choć niestety mało doceniana) także w naszej diecie. Dzikie owoce, raczej niepozorne w zestawieniu z tymi hodowlanymi, są jednak nieporównywalnie bardziej ekologiczne – nikt ich nie nawozi, nie traktuje opryskami, nie podlewa… Smagane wiatrem, ogrzewane słońcem, w końcu zmrożone mrozem, zdolne dojrzeć w najbardziej surowych warunkach, stanowią prawdziwą bombę witamin i wartościowych substancji odżywczych i leczniczych.

W zależności od gatunku dzikie owoce można zbierać od października, a wiele z nich nawet dużo później - zimą, po ich naturalnym przemrożeniu. Na skutek działania niskiej temperatury tracą one cierpki lub gorzki smak, a nawet lekko trujące właściwości (jarzębina). Owoce dzikiej róży, berberysu, kaliny, tarniny, rokitnika czy jarzębiny są bogatym źródłem witaminy C, niezbędnej dla zdrowia w sezonie jesienno – zimowych przeziębień. Można sporządzać z nich zdrowe przetwory – dżemy, konfitury, soki, a także oparte na tradycyjnych recepturach domowe leki - odwary, napary czy nalewki.

Choć może się to wydawać dziwne, istnieją gatunki, których owoce pozyskuje się przede wszystkim zimą. Od pierwszych przymrozków aż do wczesnej wiosny można zbierać owoce żurawiny błotnej. Kuliste, czerwone i bardzo kwaśne jagody od dawna były używane w celach leczniczych i kulinarnych. W lecznictwie ludowym służyły w kuracji przeziębienia, bólów gardła, chorób zakaźnych i gorączki. Obecnie wiadomo, że spektrum działania owoców żurawiny jest znacznie szersze. Preparaty z „kwaśnej jagody” są polecane przy infekcjach dróg moczowych, wykazują też działanie bakteriobójcze, probiotyczne i immunostymulujące. Najprostszą formą kuracji żurawinowej jest spożywanie owoców świeżych lub suszonych; można je także przerabiać na konfitury i przeciery. Warto dodać, że owoce żurawiny konserwują żywność i na kresach wschodnich były tradycyjnie dodawane m.in. do kiszonej kapusty.

Innym gatunkiem, który dostarcza nam zimowych „jagódek” jest jałowiec pospolity. Dojrzałe, ciemnofioletowe szyszkojagody zbiera się późną jesienią i zimą, gdy łatwo odpadają z gałązek. Zawierają one olejki eteryczne, flawonoidy, garbniki, substancje żywicowe, kwasy organiczne, cukry i sole mineralne. Owoc jałowca jest surowcem wykazującym działanie moczopędne, bakteriobójcze i przeciwreumatyczne. Tradycyjnie polecany w zapaleniu dróg moczowych i pęcherza oraz jako lek żołądkowy i wiatropędny, zewnętrznie znajduje zastosowanie jako środek rozgrzewający, pomocny w leczeniu reumatyzmu i zapaleniu korzonków nerwowych. W kuchni szyszkojagody stanowią aromatyczną przyprawę do mięs (głównie dziczyzny) oraz potraw tłustych i ciężkostrawnych. Ze względu na wysoką zawartość cukrów i silny aromat owoce jałowca są wykorzystywane do wyrobu napojów regionalnych, takich jak piwo jałowcowe oraz alkoholi (anglosaski gin i jego odpowiedniki). Dawniej jałowiec był uznawany za skuteczny środek przeciwko chorobom zakaźnym – praktykowano żucie owoców oraz okadzanie domostw jałowcowym dymem.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o jarzębinie, uważanej przez niektórych za gatunek trujący dla człowieka. Owoce jarzębiny zawierają kwas parasorbowy, który w większych dawkach może wywoływać wymioty i zaburzenia trawienia. Na szczęście po obróbce termicznej, wysuszeniu lub przemrożeniu związek ten przestaje być niebezpieczny, a bogate w witaminy i flawonoidy owoce jarzębiny mogą być spożywane w postaci różnych przetworów. W medycynie ludowej jarzębina była wykorzystywana w leczeniu kamicy nerkowej, cukrzycy, reumatyzmu i artretyzmu. Znane są też jej właściwości odtruwające i pobudzające przemianę materii. Napary i odwary korzystnie działają na suchą skórę i są polecane do jej pielęgnacji.

Nie sposób w tym miejscu wymienić i opisać wszystkich dzikich owoców, które możemy pozyskiwać ze stanu naturalnego. Jak zwykle warto jednak mieć oczy szeroko otwarte na naszą rodzimą przyrodę i nauczyć się doceniać gatunki, które rosną czasami na wyciągnięcie ręki.

tekst: Kustosz Dorota Gnatowska, kierownik działu Tradycji Zielarskich


Dzika róża, fot. D. Gnatowska


Owoc dzikiej róży, fot. A. Warchala


Jarząb Pospolity (źródło: pixabay.com)


Owoc berberysu, fot. A. Warchala


Owoc jałowca, fot. A. Warchala


Żurawina błotna, fot. D. Gnatowska