NIECOdziennik Muzealny - Oto ja, służebnica Pańska… Maryjne święto na powitanie wiosny
Oto ja, służebnica Pańska…
Maryjne święto na powitanie wiosny
W kolekcji oleodruków Muzeum Rolnictwa znajduje się niezbyt często widywany, ale bardzo wdzięczny wizerunek Maryi. Jest na nim przedstawiona jako młodziutka dziewczyna o długich, rozpuszczonych włosach, stojąca boso wśród kwitnących kwiatów. Jej ręce złożone są do modlitwy, twarz ma pogodną, natchnioną, wokół głowy lśni aureola. Promienie światła spowijają całą tę uroczą postać, a bujna roślinność wokół zdaje się z Jej życiodajnej światłości czerpać swoją witalność. Podpis zamieszczony pod obrazkiem nie pozostawia wątpliwości, co to za wizerunek. „Otóż ja służebnica Pańska” to słowa, które wg Ewangelii św. Łukasza wypowiedziała Maryja podczas Zwiastowania (Łk 1, 38).
Święto Zwiastowania Najświętszej Marii Panny (w prawosławiu: Zwiastowanie Przenajświętszej Bogurodzicy) należy do najważniejszych świąt dorocznych. W kościele katolickim jest obchodzone 25 marca i podobnie jak inne święta maryjne w tradycji ludowej, także ten dzień został powiązany z cyklem rolniczym, przyrodą i zjawiskami atmosferycznymi. Na wspomnianym oleodruku, obok typowych symboli, takich jak jasna szata, czyli niewinność, aureola – świętość i promienie – Boża łaska, znajdziemy także odniesienia do natury, które pozwalają w pełni odczytać symbolikę święta Zwiastowania. Bujna roślinność odnosi się do harmonii panującej między człowiekiem a przyrodą. Bose stopy Maryi wskazują na bliski kontakt człowieka z ziemią. Symboliczne są też kwiaty. Widzimy tu dorodne lilie białe, które są florystycznym wyrażeniem czystości, niewinności i dziewictwa. Różowe, pełne kwiaty to piwonie, zwane „świętymi różami Maryi Panny”. Podania mówią, że kwiaty te miały być rajskimi różami bez kolców, wierzono, że stanowią ochronę przeciwko złym urokom i czarom. Zarówno lilie, jak piwonie były chętnie uprawiane w dawnych wiejskich ogrodach, a śliczną, młodziutką Matkę Boską, której Anioł zwiastował narodzenie Zbawiciela świata, wiejski lud nazywał Matką Boską Kwietną.
Święto Zwiastowania budziło dobre, radosne skojarzenia, bo obwieszczało wiernym nastanie wiosny. Czczoną tego dnia Matkę Boską nazywano też Roztworną, wierzono bowiem, że budzi i otwiera ziemię na przyjęcie nowego ziarna. Jak powiadano, to za przyczyną Matki Boskiej Zagrzewnej (lub Strumiennej) słońce zaczyna ogrzewać ziemię, a na rzekach puszczają lody. W wiosennym przebudzeniu przyrody upatrywano działania brzemiennej Maryi, która wraz z ociepleniem niosła nadzieję na zakończenie zimowych utrapień. Ludzie powiadali: „Na Zwiastowanie bocian na gnieździe stanie”. Te cieszące się wielkim szacunkiem ptaki symbolizowały odrodzenie i płodność, czego najlepszym dowodem było powszechne wierzenie, iż przynoszą dzieci. We wschodniej części Podlasia wśród ludności prawosławnej istniał zwyczaj wypiekania obrzędowego ciasta zwanego „busłowymi (bocianimi) łapami”. Miało ono kształt ptasich nóg, a wypiekano je z wody i mąki. Te postne pieczywo miało zachęcić bociany do szybkiego powrotu. Etnografowie zwyczaj wypiekania busłowych łap wiążą z mającym swoje korzenie jeszcze w czasach przedchrześcijańskich przekonaniem, że mocne tupanie w ziemię pobudzi ją do rozpoczęcia wegetacji.
Święto Zwiastowania ma swój przedchrześcijański odpowiednik w zwyczaju topienia marzanny, czyli słomianej kukły, symbolizującej zimę. Dawny pogański obrzęd z maryjnym świętem, prócz wczesnowiosennego terminu, łączy także kontekst - przejście od złowrogiego czasu zimy do żyznej wiosny oraz nadzieja na odrodzenie i przyszły urodzaj.
O powadze i randze Zwiastowania na Podlasiu świadczy fakt, że tego dnia obowiązywał post ścisły. Powszechnie przestrzegano zakazu wykonywania jakichkolwiek prac w domu, a tym bardziej także na polu. Szczególnie zabronione było „ranienie” ziemi poprzez orkę. Nawet jeśli aura temu sprzyjała, nie siano zbóż. Zamiast pracować w polu gospodarze pilnie obserwowali pogodę. Mawiano, że „gdy na Roztworną zagrzmi, będzie roczek urodzajny”, natomiast „gdy przed Zwiastowaniem ruszy pszczoła, to mokrą wiosnę nam przywoła”. Wróżono pogodę na zbliżające się święta („jakie Zwiastowanie, takie Zmartwychwstanie”) oraz przepowiadano możliwość powodzi („Mgła na Zwiastowanie znaczy rzek rozlanie”). W dniu Zwiastowania nie można było przesypywać nasion, ponieważ „nic z nich nie wyrośnie”. Kobiety nie czesały włosów, ptaki nie wiły gniazd. W Zwiastowanie unikano też wychodzenia do lasu, gdyż w tym dniu miały wypełzać z zimowych kryjówek węże i jadowite żmije. Ziemia otwierała się, uwalniając ukryte na zimę zwierzęta, budziły się pszczoły i niedźwiedzie.
Współcześnie święto Zwiastowania jest nadal uroczyście obchodzone w wymiarze religijnym. Natomiast dawne zakazy i nakazy nie tylko nie są przestrzegane, ale odchodzą w niepamięć. Jednak z pewnością, podobnie jak dawniej, wszyscy w tym czasie niecierpliwie oczekujemy ocieplenia i wyglądamy pierwszych bocianów, które w tym roku rzeczywiście już się pojawiły na naszym pięknym Podlasiu.
Tekst: Dorota Gnatowska
Źródła:
B. Ogrodowska, Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Warszawa 2004.
A. Gaweł, Rok obrzędowy na Podlasiu, Muzeum Podlaskie w Białymstoku 2013.
A. Gaweł, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia agrarne na Białostocczyźnie od połowy XIX do początku XXI wieku, Księgarnia Akademicka 2009.
https://dzieje.pl/wiadomosci/swieto-zwiastowania-czyli-matki-boskiej-roztwornej
Podpisy do zdjęć:
Ryc. 1.
Oleodruk „Matka Boska Kwietna”
nr inw. I/10552
czas powstania: 1895 r.
fot. Ł. Zacharewicz
Ryc. 2
Płaskorzeźba „Bocian”
nr inw. I/5874
autor: Piotr Pawłowski
czas powstania: 1989 r.
fot. Ł. Zacharewicz
Fot. 3 Artur Warchala