Niecodziennik Muzealny - Gdzie rośnie dziewanna ...

Dienstag
14
Juli
2020

Dziewanny są pospolitymi roślinami dwuletnimi. Rosną na miejscach słonecznych, nieużytkach, na glebach słabych, piaszczystych i kamienistych. Nic dziwnego, że dawniej powiadano: „gdzie rośnie dziewanna, tam uboga panna”. Pomimo tych trudnych warunków dziewanny często osiągają imponujące rozmiary i są roślinami, których nie sposób przeoczyć. Pojawiający się w drugim roku wegetacji kwiatostan dorasta do dwóch metrów wysokości. Liście dziewanny są duże, mięsiste i aksamitne, a kwiaty jaskrawożółte. W Polsce mamy kilka gatunków dziewanny. Dziewanna drobnokwiatowa, wielkokwiatowa i kutnerowata są do siebie podobne (można je odróżnić na podstawie rozmiarów kwiatów i owłosienia pręcików). Na szczęście wszystkie mają podobne właściwości i nie ma wśród nich roślin trujących.

Oprócz tego, że dziewanny od najdawniejszych czasów upiększały wiejskie ogrody były także powszechnie znane w ludowej medycynie. Roślinę stosowano głównie jako środek wykrztuśny. Z zapisków księdza Kluka wynika, że „Liście i Kwiaty maią skutki odmiękczaiące i ból uśmierzaiące: zażywają się wewnętrznie i zewnętrznie, osobliwie Kwiaty zamiast Herbaty na duszność i ciężkość piersi”. Napary z dziewanny często podawano z miodem, który miał zwiększać działanie tego zioła na górne drogi oddechowe. Zewnętrznie dziewannę stosowano przy chorobach skóry, obrzękach i urazach w postaci okładów ze zmiażdżonych kwiatów i liści.

Dawniej wierzono także w upiększające moce dziewanny. Syreniusz pisał, że „zmarszczki wyciera i wyrównywa”, zaś napar z kwiecia używany był do rozjaśniania i nadawania połysku włosom.

Ludowe nazwy dziewanny królewska świeca, knotnica, wskazują na jeszcze inne zastosowanie tej rośliny. „Pręty ususzone i w iakieykolwiek tłustości umaczane mogą dla ubogich ludzi świec zastępować mieysce”, pisał ksiądz Kluk. Dziewannę nazywano czasami także warkoczami Matki Boskiej. Tradycyjna nazwa angielska to golden torch, czyli złota pochodnia. Bez komentarza pozwolę sobie natomiast pozostawić potoczną nazwę rodem z Ameryki Północnej – cowboy toilet paper…

W chwili obecnej kwiat dziewanny (Verbasci flos) wraca do łask i coraz częściej jesteśmy zainteresowani leczniczym wykorzystaniem tego surowca. Kwiaty pozyskuje się w ciepłe i słoneczne dni. Jest to praca lekka i przyjemna, ponieważ kwiatki dziewanny są bardzo miłe w dotyku i łatwo oddzielają się od pędu. Zebrany surowiec należy ususzyć możliwie szybko, rozłożony cienką warstwą, aby kwiatki nie brunatniały. Po kwiat dziewanny sięgamy najczęściej w zapaleniu górnych dróg oddechowych, grypie, nieżycie gardła i oskrzeli. Dzięki zawartości śluzów preparaty z dziewanny mają właściwości powlekające, chronią więc błony śluzowe przed bodźcami drażniącymi, wywołującymi kaszel. Ułatwiają odksztuszanie, wykazują też nieznaczne działanie moczopędne i napotne. Kwiaty i liście stosowane zewnętrznie na skórę działają gojąco i przeciwzapalnie. Można ich używać w postaci okładów na oparzenia, stłuczenia, odleżyny, a także w nerwobólach.

W warunkach domowych możemy leczyć się przy pomocy naparów i odwarów z kwiatów, polecane są także nalewki sporządzone na bazie świeżego surowca, syropy oraz maści i oleje przydatne w bólu ucha, zranieniach i czyrakach.

Na koniec jeszcze kilka złotych porad z dawnych zielników:

„Robiąc herbatę dziewannową do wewnętrznego zażycia, należy ją przecedzić przez gęste płótno, i tym sposobem oddzielić drobne włoski kwiatowe, które ustawicznem drażnieniem gardzieli zrządzają mocniejszy kaszel…” (Zielnik ekonomiczno-techniczny, Józef Gerald -Wyżycki, 1845).

„Z całej tej rośliny kwiaty są najużyteczniejsze, mają nieco lepkości i miły zapach, używane jak herbata, łagodzą ostrość katarową na płuca spadłą, a zatem poznane są na kaszle suche, poruszają bowiem i rozrzedzają flegmę, ostudzają niejako płuca, przez co odejście flegmy łatwiejsze czynią, mocz pędzą i boleści przy jego odchodzeniu znacznie zaspokajają; tęgo w wodzie gotowane służą (...) na uśmierzanie w kiszkach boleści i zatkany stolec rozwalniają.” (Wybór roślin kraiowych dla okazania skutków lekarskich ku użytkowi domowemu, J. Dziarkowski, 1806)

„Liścia dziewanny maią cnotę odmiękczaiącą. Ich wywarzenie w mleku iest bardzo dobre na uśmierzenie zapalenia hemoroid; przyłożone na mieysce bolące skutkuią toż samo…” (Dykcyonarz powszechny medyki, chirurgii i sztuki hodowlanej bydląt czyli lekarz wieyski, 1790)

tekst: Kustosz Dorota Gnatowska, kierownik działu Tradycji Zielarskich
fot. D. Gnatowska, A. Warchala